się do jadalni z oddzielonego .

Nikogo nie zadzwoni.. TAK, NORMAN. JESTEM TU. *. 52. Attache wojskowy, pułkownik Kutuzow, pracujący, o czym Easterhouse był przekonany, dla GRU, radzieckiego wywiadu wojskowego, nadal sprawował swoją funkcję. Spotkali się nieoficjalnie na obiedzie. Amerykanin zdumiony był szybkością reakcji. Dwa tygodnie później skontaktowano się z nim w Rijadzie i oznajmiono, że pewni panowie byliby radzi spotkać się z jego przyjaciółmi w okolicznościach zapewniających maksymalną dyskrecję. Otrzymał grubą paczkę, w której zawarte były instrukcje podróżne. Przywiózł ją do Houston nie otwierając.. - Ja również. Uważam, że zawsze powinno się być punktualnym, i mam nadzieję, że pani zechce mi wybaczyć to spóźnienie - odpowiedziałem z uśmiechem.. Wkrótce potem na rozstaju wychyliło się ku nim z tumanów zarosłe oblicze Cztana z Rogowa, który nie był wprawdzie przyjacielem Bogdanieckich, ale teraz krzyknął z dala: "Bywaj na psubraty!" - i skłoniwszy się im życzliwie, pocwałował w siwym obłoku dalej. Spotkali także i starego Wilka z Brzozowej. Głowa już mu się trzęsła nieco ze starości, ale ciągnął i on, by pomścić śmierć syna, którego mu na Śląsku Niemcy zabili..